Przejdź do głównej zawartości

W rocznicę wypadków majowych w Brzegu


 26 maja 1966 roku Brzeg stał się miejscem jednej z największych powojennych akcji pacyfikacyjnych przeciwko Kościołowi na Dolnym Śląsku. Tego dnia komunistyczne władze przystąpiły do przymusowego wykwaterowania księży z wikarówki przy Placu Zamkowym. Gdy kapłani nie zdążyli opuścić budynku, zdecydowano o użyciu siły.

Na dźwięk kościelnego dzwonu zgromadziło się ponad trzy tysiące mieszkańców, którzy chcieli okazać solidarność z duchowieństwem. Wobec tłumu, w którym znajdowały się kobiety, dzieci i osoby starsze, Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej użyły gazów łzawiących i pałek. Doszło do zamieszek, licznych pobić i brutalnych aresztowań. Represje wobec uczestników trwały jeszcze przez wiele lat.


Oficjalne upamiętnienie wydarzeń po 40 latach

Po raz pierwszy w sposób oficjalny i uroczysty brzeżanie uczcili te wydarzenia dopiero w 2006 roku. Uroczystościom kościelnym towarzyszyła konferencja naukowa „Opozycja – Kościół – komunistyczna bezpieka”, zorganizowana przez wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Otwarta została wystawa „Nieznane karty historii miasta – Brzeg w tajnych dokumentach komunistycznej bezpieki 1945–1966”, a także zaprezentowano premierę filmu dokumentalnego przygotowanego przez Andrzeja Baworowskiego i Janusza Jakubowa. Z tej okazji ukazała się również książka Jakubowa „Pacyfikacja wystąpień w obronie Kościoła w Brzegu 25–26 maja 1966 roku”.

Uroczystej Mszy Świętej przewodniczył kardynał Henryk Gulbinowicz, a kazanie wygłosił ks. Kazimierz Nawrotek — jeden z duchownych najbardziej zaangażowanych w wydarzenia z 1966 roku.


Tło konfliktu: spór o wikarówkę

W 1966 roku wikarówka przy Placu Zamkowym była domem dla kilku księży, organisty oraz dwóch rodzin. Władze uznały jednak kościelne nieruchomości za mienie poniemieckie, powołując się na okólnik z 1959 r., i wydały nakaz opuszczenia budynku.

Ks. Kazimierz Nawrotek próbował interweniować w imieniu mieszkańców wikarówki, lecz decyzje władz partyjnych były nieodwołalne. 17 maja 1966 r. wszystkim lokatorom oficjalnie wręczono nakaz eksmisji. Narastające napięcie w mieście powodowało, że okolice kościoła były nieustannie patrolowane, a parafianie organizowali społeczne warty.


Czarny Czwartek – 26 maja 1966

Dzień Matki 1966 roku mieszkańcy Brzegu zapamiętali na długo. Już o świcie doszło do pierwszych aktów agresji ze strony funkcjonariuszy SB. Rozruchy rozpoczęte na Placu Zamkowym szybko objęły inne rejony miasta.

Świadkowie wspominają:

„Zostałem spałowany na ul. Zamkowej. Pamiętam zaklejone tablice rejestracyjne karetek i milicyjnych wozów” — relacjonował po latach śp. Jan Milun.

W zakładach pracy próbowano organizować masówki potępiające „zamieszki”, lecz robotnicy nie wszędzie podporządkowali się wytycznym partii. W niektórych fabrykach dochodziło do otwartych protestów i demonstracji solidarności z Kościołem.

Po południu starcia z ZOMO wybuchły aż w siedmiu miejscach w mieście. Wieczorem wokół kościoła doszło do kolejnej eskalacji, gdy milicja wyciągnęła z tłumu dwóch młodych mężczyzn i zaczęła ich bić. W odwecie młodzież rzucała w stronę funkcjonariuszy bazaltowe kostki brukowe, zmuszając ich chwilowo do odwrotu.

W kolejnych dniach na murach pojawiały się napisy:
„Komuniści i milicja — ręce precz od Kościoła!”


Represje po wydarzeniach i brak rozliczeń

W wyniku zajść zatrzymano ponad 300 osób. Sześćdziesiąt trafiło przed kolegia do spraw wykroczeń lub przed sąd — część otrzymała wieloletnie wyroki. Wielu uczestników i świadków, w tym kobiety i dzieci, zostało dotkliwie pobitych. Próby składania skarg nie przyniosły żadnej odpowiedzi. Represje i szykany wobec mieszkańców trwały jeszcze przez wiele lat.

Historycy IPN podkreślają, że decyzje o pacyfikacji zapadały na poziomie komitetu wojewódzkiego PZPR, a ze względu na skalę wydarzeń możliwe jest, że działania koordynowano również centralnie. Do Brzegu ściągnięto ok. 700 funkcjonariuszy — była to jedna z największych akcji ZOMO w Polsce w latach 1956–1968.

Do dziś nikt z odpowiedzialnych decydentów i funkcjonariuszy nie poniósł konsekwencji.

Wiktor Krzewicki 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

1946 r. - wspomnienia ucznia szkoły muzycznej

  Niepozorna podróż dwunastoletniego chłopca z Krakowa do powojennego Brzegu stała się początkiem niezwykłej muzycznej drogi. Jerzy Skuciński wraca we wspomnieniach do narodzin Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Józefa Elsnera w Brzegu oraz barwnego życia w mieście odbudowującym się z wojennych zgliszcz. To opowieść o ludziach, pasji, akcentach, obyczajach i o… fabryce fortepianów. My, szkoła muzyczna i Fabryka Fortepianów  Ze wspomnień Jerzego Skucińskiego opublikowanych na łamach tygodnika lokalnego " Kurier Brzeski ".   Mój skromny wkład w historyczny udział tworzenia „łańcuszką” szkolnej więzi, tamtych trudnych lat rozpocząłem w Krakowie. Pierwsze kroki edukacji muzycznej, związane były z grodem wawelskim, gdy w 1946 r., z „Dzikiego Zachodu” jak to mówiono ówcześnie, ojciec przywiózł dla mnie pianino „BAYERA” firmy berlińskiej. Klawisze były żółte z kości słoniowej, ale płyta była metalowa. Stary instrument posłużył do pierwszych ćwiczeń, mozolnych. Nauczycielem by...

Książę Jerzy II – renesansowy władca, reformator i mecenas

Na tle innych przedstawicieli dynastii piastowskiej postać Jerzego II jawi się jako jedna z najbardziej interesujących i wszechstronnych. Jego otwarty umysł, zamiłowanie do piękna, a także niezwykła aktywność gospodarcza i polityczna sprawiły, że księstwo legnicko‑brzeskie weszło w okres wyjątkowego rozwoju. Charakter księcia, łączący romantyczne upodobania z pragmatyzmem administratora, zaowocował licznymi osiągnięciami, które odcisnęły trwały ślad na historii Śląska. Bibliofil, rycerz, kolekcjoner W gabinecie Jerzego II znajdowały się cenne druki, świadczące o jego wyrafinowanych zainteresowaniach. Obok wierszowanego romansu Weiss Kunig (1517), opartego na autobiograficznych wątkach Maksymiliana I, przechowywano jego wcześniejszą wersję Tojerdang (1514). Na półkach widniały również zbiory mów łacińskich, europejskie kroniki, poezja oraz genealogie rodów panujących z bogato zdobionymi portretami. Książę kolekcjonował także militaria: pancerze, miecze i ozdobne pistolety. W zwierzyńc...

Maj 1966 - film dokumentalny

Wypadki brzeskie - film dokumentalny W tym roku obchodzimy 60. rocznicę dramatycznych wydarzeń, kiedy władze komunistyczne brutalnie spacyfikowały mieszkańców broniących swoich księży, wracamy do historii „Czarnego Czwartku”. 26 maja 1966 r. na Placu Zamkowym zebrały się tysiące brzeżan. Odpowiedzią władz było ZOMO, gaz łzawiący, pobicia i masowe aresztowania. W wydarzeniach ucierpiały kobiety, dzieci i przypadkowi przechodnie. To była jedna z największych akcji ZOMO w Polsce między 1956 a 1968 rokiem. Dopiero po 40 latach miasto mogło oficjalnie uczcić pamięć o tamtym sprzeciwie wobec przemocy i represji. ✨ Pamiętamy o tych, którzy stanęli w obronie Kościoła i swojej godności.